środa, czerwca 06, 2007

K.O.N.I.E.C

Dostalam swiadectwo ukonczenia wymiany . . .


. . . zaliczenia kursu jezykowego . . .
. . . ale zostalo mi jeszcze pakowanie !!!

to sa wszystkie moje ubrania, torby i dodatki ktore musze jakos ze soba zabrac do PL.

powiem krotko - trzymajcie kciuki za moje pakowanie !

I ... juz sie nie moge doczekac powrotu !!

czwartek, maja 24, 2007

miesiac

zostal rowno miesiac mojego pobytu na Tajwanie

ostatnio zajmuje sie :
-zapisywaniem w zeszycie wszystkich slowek ktore znam ( zeby nie zapomniec)
-chodzeniem do moich ulubionych miejsc, ale nie za duzo bo jest goraco i duszno
-robieniem glupich zdjec
-poszukiwaniem pamiatek i upominkow
-spedzaniem weekendow z rodzina....
-.....a calych dni z wymiencami
-pozegnaniami i wpisywaniem sie do pamietnikow
-zajadaniem sie owocami
-shoppingiem ( tak mamo ;) )


Wiec jednym slowem wszystko wskazuje na to ze najwyzszy czas wracac do Polski !!

czwartek, maja 17, 2007

TAIPEI 101 台北 i-ling-i

Teoretycznie za bycie grzecznymi i przykladnymi studentami Rotary zabralo nas na samiusieńka gore . Nie dosc ze za darmo (wjazd kosztuje okolo 35zl) to jeszcze zafundowali nam lody - to sie nazywa ustawic - ha!

dla ciekawych http://pl.wikipedia.org/wiki/Taipei_101

widok przez okno - na szczescie nie padalo wiec widocznosc byla bardzo dobra.

chinski / angielski / japonski ( znaczki i ich znaczenie sa takie same ale wymowa jest zupelnie inna)
a to jest KULA - czyli skomplikowany mechanizm, ktory odpowiada za stabilizacje budynku w wypadku trzesienia ziemi lub silnych wiatrow. Takie 660 tonowe wachadelko na 300 m.n.p.m....
Balkon widokowy znajduje sie na 91 pietrze - i nie wazne ze na dole jest goraco jak w piekle - na gorze i tak wiatr urywa glowe......... na szczycie swiata (?) z Annika z Niemiec

Sam czubek ....

a potem na dol najszybsza winda na swiecie. Jest wspaniala bo nie czuc sciskania w brzuchu a uszy sie tylko troche przetykaja, do tego jest ciemno a na sklepieniu windy migoca gwiazdki - tak dla klimatu :)




czwartek, maja 03, 2007

Ostatnia host rodzina

Na placu muzealnym pewnego chlodniejszego dnia ;)

Londyn ma swoje budki telefoniczne -a co , Tajwan nie moze ? z Gregiem , bratem z Francjii


Wszystko wskazuje na to ze coraz blizej mojego powrotu do Polski :
- trafilam na reszcie do ostatniej 4 host rodziny
-zostalo mi jakies 50 dni do powrotu
-zaczynam umierac z goraca i duchoty !!

Rodzine juz znalam wczesniej i bardzo sie ciesze ze z nimi mieszkam !
Mam teraz 2 host siostry (28 - pracuje w DHL i 25 lat - biotechnolog) host brata ktory odbywa sluzbe wojskowa w armii rodzicow i psa ;)
Teraz nie moge pojsc spac zanim nie porozmawiam z siostrami o wszystkim co robilam w ciagu dnia i nie odpowiem na ich pytania. A najgorsze jest to ze one uwielbiaja jesc i caly czas cos kupuja, gotuja i jedza ;P

Dom ... ale niestety wakacyjny - okolo 30 min od Taipei. W srodku styl europejski a na scianach obrazy namalowane przez host tate.


Host mama i siostry na wycieczce w gorach
host siostra na plantacji kwiatow - uwielbiam te lilie !!
Szczesliwa z bycia w gorach ;)

Kierunek - Polska ! juz niedlugo ...

poniedziałek, kwietnia 23, 2007

Wycieczka dookola Tajwanu

Legenda (najwazniejszych miejsc w ktorych bylismy) :
1. Skaliste wybrzeza Hualien + most
2. Kenting- najlepsze plaze i miejsce sportow wodnych
3.Kaosiung - Drugie miasto tajwanu, najwiekszy port na wyspie
4. AliShan - uprawy herbaty + gory i lasy


Czekalam czekalam a teraz juz jestem po, po wycieczce dookola Tajwanu.
6 dni , 55 wymiencow + 30 tajwanskich przyszlych wymiencow ( tak w ramach integracji)
Spedzilismy wiekszosc czasu w autokarze, przemieszczajac sie codziennie zgodnie ze wskazowkami zegara dookola wyspy. Bylo niesamowicie. Ja juz wczesniej zwiedzilam wschodnie wybrzeze, ale nie bylam na samym poludniu i zachodnim wybrzezu. Cieszylismy sie wszyscy jak dzieci gdy opuscilismy skaliste zachodnie brzegi wyspy i 3 dnia dotarlismy do plaz na poludniu.
Najgorsze bylo jedzenie .... zatrzymywyalismy sie na lunch po drodze w ogromnych restauracjach i codziennie jedlismy ten sam zestaw obiadowy(ten sam) - ryz+kapusta+ryba+krewetki+zimny kurczak+zupa+arbuz. EeHh na szczescie w hotelach czekala na nas dobra kolacja i wygodne pokoje.
Co jak co ale do noclegow nie mozna sie przyczepic. Mieszkalismy w pieknych hotelach po 4 osoby na lozkach wielkosci lotniska i z oknami z widokiem na morze albo busz. Booosko !


a najwazniejsze jest to ze mozna bylo odpoczac od zakurzonego Taipei, zobaczyc sliczne miejsca i bawic sie z ludzmi z 14 krajow !!

wschodnie wybrzeze Tajwanu
NAJglupszy most na swiecie - szybciej byloby po tych kamieniach niz caly czas schodami : gora- dol

Pracownia chinskich parasoli i wachlarzy - piekne ale nie chcecie znac ich cen

Poludnie Tajwanu- Kenting. Male miasteczko turystyczne. nalepsze miejsce na windsurfing i nurkowanie. Nam pozostala plaza, najlepszy hotel w kurorcie( Howard Plaza 4 stars). Pierwszy raz plywalam w OCEANIE - woda byla okrrropnie slona, wypalalo mi oczy i usta. Ale zdziwilam sie bo byla o wiele cieplejsza niz baltyk - moze to przez to ze bylismy w zatoce...


Najwyzszy czas na opalanie !! z wegierskim bratem - okulary party ;P

Kaosiung - 6 najwazniejszy port na swiecie , 2 miasto Tajwanu(na poludniu), 2 najwyzszy budynek Tajwanu(ma dziure w srodku po to by smok schodzac z gor nie zniszczyl go,ale przez niego przeszedl !). Sliczne miasto, mniej zatloczone, bardziej przestrzenne i z nowymi budynkami.


z wymiencami podczas wycieczki statkien po porcie w Kaousiungu ( Mate-Wegry, Ingrid-Norwegia, Annika-Niemcy)
pomnik "Prawdziwa milosc" z siostra Maud z Francji, Kasia i Stephanie z Canady !

A to juz srodek Tajwanu - lasy i gora AliShan. Z tych okolic pochodzi najlepszej jakosci herbata na Tajwanie. (Tato - to wlasnie ta herbate ostatnio piles) Na zboczach rosna rzadki herbacianych krzakow a wysoko w gorach -sliczny las. Najpopularniejszymi drzewami sa palmy, ale wlasnie tam -wysoko w gorach sa cyprysy i drzewa iglaste. powietrze jest suche i swieze - az drapie w plucach. Zdziwilismy sie bo po upalach w Kaosiungu nie bylsmy przygotowani na zimna mgle i 14 stopni w gorach. Spalismy w pensjonaciku takim jak u nas w gorach - czulam sie jak gdzies w polskich gorach.

Las - ogormne i stare drzewa cyprysowe - najmlodsze maja 1000 lat !!

a w lesie na polance znalazlam stokrotki - takie prawdziwe jak w polsce !!


I to by bylo na tyle ;P
(Tato- to jest dowod na to ze moj aparat zasluzyl na emeryture - przeslona sie zacina, nawet jak ma nowe baterie)

niedziela, kwietnia 01, 2007

Zostało mi tylko (!) 80 dni wymiany
czas okropnie szybko teraz leci - przez to ze dni coraz dłuższe ?

wiec mam teraz wiosne - ale tajwańską. Jak zacznie padac to nie przestaje przez 3, 4 dni. A jak wyjdzie słońce to jest duszno i nieprzyjemnie. Ale za to po szkole można pójść do parku albo wybrać sie gdzieś na wycieczkę w weekend. ;)
jednym slowem- zrobiło sie gorąco. Dlatego wszystkie grubsze rzeczy włożyłam do paczki którą wyslalam do Polski - 16kg . Ale w tym sa pamiatki, herbata i ksiazki - wiec spokojnie ;)

wycieczka w weekend poza Taipei. Organizator-Kasia , ekipa - najlepsza ;) efekt- super zabawa przez caly dzien na lonie natury !!
Najpierw pociagiem do gory a potem .....
........wjazd kolejka nad wodospadA to tylko fragment atykulu z prasy codziennej Taipei w dziale kultura .....

" Polskie dziewczynki jako Blog27 robia kariere w europie i Japonii ( ...) Ostatni numer japonskiego miesiecznika opisal dwie gwiazdy - Britney Spears i Blog 27...." ppfff

wtorek, marca 06, 2007


W niedziele skończyły się obchody nowego chińskiego roku.
Z tej okazji w minioną niedzielę odbył się festiwal lampionów. W Taipei przy C.K.S. Memorial hall zostały wystawione dekoracyjne lampiony. Oczywiscie wszystkie przedstawiały świnie, świnki i inne prosiaczki - bo w końcu mamy rok świni!
Kojarzycie takie chińskie papierowe lampiony? to własnie podczas tego festiwalu puszcza sie te lampiony. Na papierze piszesz życzenia lub podziękowania, zapalasz świeczkę i... lampion wędruje w powietrze !

A ja zmnieniłam rodzinę - to już 3. Nie chciałam zmieniać bo w tamtej czułam się jak prawdziwy członek rodziny i spędziłam z nimi tyle wspaniałych chwil....
No ale już zmieniłam. Może zabrzmi to dziwnie, ale z rodziny na rodzine polepszają się moje warunki mieszkaniowe ;)
Teraz mieszkam w apartamentowcu 1 min od metra i ma tylko 30min do szkoły!
W nowej rodzince mam 8 letniego brata i 13 letnią siostrę. Ich tata jest biznesmanem, więc cały czas podróżuje i moze kiedyś go poznam ....
A mieszkanie nad nami zajmuje cięzarna siostra host mamy wraz z babcią.
Nie jestem jedynym obcokrajowcem w tej rodzinie.
Mieszka z nimi 20 letnia gosposia z Indonezji, bez której nie potrafią się obejśc. To ona gotuje, zmywa i sprząta - nowa host mama nie wiedziała nawet jak wyłączyć piekarnik! A póki co rozmawiam więcej z nią niż z rodziną - bo dzieciaki w szkołach muzycznych albo językowych do 22 a host mama w biurze.



















nowe mieszkanie w zdjeciach : salon, jadalnia z kuchnia i .... pokoj zabaw dla dzieci !

Więc ... .. zapowiada się ciekawie !