niedziela, listopada 26, 2006

Prezentacja Polski

Temat :
'Jarmark krajow'
Cel:
przyciagnac kandydatow na exchange student aby wybrali wlasnie twoj kraj a rotarianom pokazac ze jestes super wymiencem!
Sposob:
zdobyc materialy, gadzety i zaprezentowac sie jak najlepiej!!
termin:
sobota 25.11. 7:30[!]-16:00 w szkole jezykowej
Przygotowania:
Tak wiec pierwsze co zrobilam to poszlam do, zaprzyjaznionego juz przeciez, przedstawicielastwa handlowego warszawy[polski] w Taipei. Zastalam usmiechnieta pania sekretarke ktora obdarowala mnie mnostwem ulotek i ksiazek o Polsce - zarowno po ang jak i po chin. dodatkowo dostalam lalke przebrana w stroj ludowy i plakaty!!

Ale nie myslcie ze to wszystko : Kasia miala skombinowac muzyke Chopina i krakowiaczki a ja upiec ciasto- ;) na konferecji skyp'owej uzgodnilam z mama ze bedzie to kruchy placek z owocami i kruszonka ;P


Moja host mama bardzo sie przejela tym ze bede piec ciasto i zniosla mi ze strychu sprzet- elektryczny piekarnik [chyba nigdy nie uzywany]. Poprosilam ja zeby mnie zabrala do sklepu na zakupy. Nakupowalam wszystko co trzeba i w piatek zaraz po szkole zabralam sie do roboty.
Nie musze mowic ze bylam obserwowana jak kosmita? Host mama robila oczy jak spodki - a msalo to sie kroi, a czemu tyle cukru, i to rekami zagniatasz ?
heeehe a jak pieklam ciasto to caly czas skakala obok piekarnika i sie pytala czy gotowe bo tak ladnie pachnie!

ciasto wyszlo mistrzowskie - biorac pod uwage utrudnione warunki pracy i brak mamy obok :)


Dzien imprezy :
wszyscy wymiemcy cos przygotowali - jedni wiecej inni mniej. Ale wszyscy musielismy odpowiadac na pytania, zadawane przez rotarian i kandydatow na wymienca, dotyczace naszych krajow. Na prawde sporo ludzi sie przewinelo przez nasze stoliki - kazdemy po ulotce i polskim grosiku z tym co bardziej zainteresowanym po ciastku i katalogu o PL.
nie musze mowic ze kandydaci na bycie wymiencem zazwyczaj nie mowia po ang -tym bardziej ich rodzice. Nie bylo wyboru-zostalam zmuszona do mowienia o PL po chinsku.

Podam tylko najczesciej zadawane pytania:
- gdzie jest Polska?
-czy mowice po ang? eeee mowice po polsku ?
-w jakich miastach mieszkasz jako wymieniec ?- nie wszycy mieszkaja w stolicy - leee to reszta miast to pewnie nic ciekawego-jak daleko jest do stolicy?
-co jest ciekawego w Pl?
-czy latem jest cieplo?
-macie ryz ? [!]
-macie euro?-nie - ale przeciez jestescie w UE! to czym placicie? - PLZ - ojej!
-macie nocne markety w Pl?-nie, mamy za to puby i cluby - ojej to pewnie niebezpieczne i niedozwolone!
-sama upieklas to ciasto?-tak - opowiedz mi jak to sie robi!
- jejku, a narty to sa niebiezpieczne!


.... 'o.O' i jeszcze wytlumacz im to wszystko po chinsku!!


Ludzie generalnie byli bardzo ciekawi - rodzice wola wyslac dziecko do Europy niz do USA bo uwazaja ze ma bogatsza kulture, jest ciekawsza itd.
--A jedna dziewczyna chce koniecznie jechac do Poznania na akademie medyczna[!], bo jej kolezanka tam studiuje i strasznie ja zacheca do przyjazdu - takze zadawala mi mnostwo konkretnych pytan a na karcie krajow do ktorych chce jechac wpisala TYLKO PL - urocze!


Skutek:
Polskie stanowisko zostalo jednoznacznie okrzykniete przez rotarian jak najlepiej przygotowane i posiadajace najlepiej zachecajace i reklamujace kraj spikerki :P ;P hurra hurra!

Wymiency: od lewej Kasia/USA-Texas/Japonia/Brazylia/Rosja/Mexico/Bawaria/ i ja

Z japonkami w kimonach -strasznie niewygodny ubior-cisnie w pasie i nie da sie oddychac

"Polak, Wegier dwa bratanki i do szabli i do szklanki"

niedziela, listopada 19, 2006

muzeum

Specjalnie pisze zeby sobie co poniektorzy nie pomysleli ze nie poznaje historii Tajwanu.

Poszlismy do National Palace Museum
http://www.npm.gov.tw/en/collection/
w ktorym znajduje sie ogromna kolekcja porcelany.
Nie musze mowic ze wszystko prywiezione z Chin ? Ale teraz na serio.


W srodku oczywiscie ZAKAZ robienia zdjec wiec wlaczcie swoja wyobraznie...[ale lepiej wejsc na stronke]

Greg zabral tabliczke straznikowi i stara sie pelnic jego funkcje ;) :D

Sale ulozone tematycznie-od poczatkow porcelany przez jej rozkwit az do czasow wspolczesnych. Zadziwialy roznorodne techniki wykonania, wzory,kolory, ksztalty i dbalosc o szczegoly. Oprcz porcelany najwieksze wrazenie robila z pewnoscia bizuteria z kosci sloniowej w polaczeniu z porcelana i srebrem.

Najwieksza artakcja przy ktorej klebily sie tlumy zupelnie jak w Luwrze kolo Giocondy byla....lodeczka wraz z zaloga wyrzezbiona w pestce z oliwki!!

z wymiencami po muzeum z flaga tajwanska. od lewej : Stephanie[canada], Theresa[niemcy], Anastazja[rosja], Greg i Jan [francja].

czwartek, listopada 16, 2006

spotkanie polakow

W ostatnia niedziele spotkalam w kosciele pania Elzbiete, ktora pracuje w tutejszym przedstawicielstwie handlowym Warszawy[Polski]. Z okazji ubieglosobotniego Dnia Niepodleglosci Polski zaprosila mnie na wczorajsze[sroda] obchody tegoz dnia.

Poszlam razem z Kasia-i bardzo dobrze. Spotkanie odbylo sie w sali bankietowej hotelu Plaza. Towarzystwo bardzo biznesowe i powazne. Oprocz polakow duzo biznesowych partnerow z calego swiata-co dodatkowo spowaznialo 'impreze'.

Jak mi pozniej powiedziano nie mozna bylo odegrac hymnu Polski z jednego powodu - Polska nie uznaje Tajwanu jako niepodleglego panstwa. Byl za to bardzo polski akcent - profesor tajwanskiej akademii muzycznej odegrala Chopina- to zastapilo nawet hymn.

Ale co tam oficjalne ceregiele - wazne ze na specjalne zlecenie zony pana konsula zostalo ugotowane 'polskie' jedzienie!! co prawda pierogi byly troche oszukane, mieso polkrwiste a ogorki konserwowe a nie kiszone ALE --> byl bigos! hmmm najpyszniejsza rzecz na swiecie!!


w miedzyczasie rozmawialysmy z kilkoma osobami ::
-jedne panie to zony biznesmenow ktore chodza tutaj na joge i siedza w domu o_O
- jeden facet rozkreca import spozywki z polski na tajwan- za herbatke odchudzajaca Vitax Slim '3 etapy' trzeba tu zaplacic kolo 100 zl za zgrzewke a za terravite 10 zl!! <--- szok
-firma ADB jest forma miedzynarodowa ale produkuje swoj sprzet elektroniczny na tajwanie i sprzedaje w Pl i szwajcarii. zatrudnia najwiecej polakow na tajwanie. wlascicielami jest baardzo mile malzenstwo notabene z Zelonej gory
-ksiadz, ktory zaprosil nas na wigilie


na szczescie w polowie imprezy zjawila sie grupka polskich studentow. Studiuja tutaj po angielsku i calkiem dobrze sobie radza. Oczywiscie chcieli nas gdzies wyciagnac-na jakies spotkanie,ale nieco sie zdziwili ze musimy byc o 23 w domu. Wiec lekko mowiac nici z balowania z polakami ;/ ale to nie znaczy ze nie powiedzieli nam gdzie mozna zabalowac ;P


na prawde musialam o tym napisac bo nie ma to jak spotkac polakow i jeszcze czuc ze cie gdzies zaprosza albo pomoga, no nie mowiac o dobrym, co ja gadam-przepysznym jedzeniu!!

wtorek, listopada 14, 2006

wycieczka-Taitung

Ciesze sie ze mam mozliwosc podrozowania poza Taipei, dlatego dziele sie ta radoscia z Wami ;P - Poza tym wyspa znowu oczarowala mnie swoim pieknem

Wycieczka z Rotary na poludniowy wschod do miejscowosci Taitung[wschod tajwanu], zamieszkalej przez rdzennych mieszkancow tajwanu.
W piatek rano podroz pociagiem [identyczny do intercity w PL].







Powiem tylko tyle ze zaczelam sie zle czuc w pociagu[klima na maxa] a kiedy dojechalismy na miejsce po 6 godzinach mialam juz goraczke ;/ . Kiedy poprosilam o lek na goraczke dostalam wysmarowana po calej twarzy,przez kilka 'auntie' z rotary, olejkami na bol glowy. ehhh chinska medycyna naturalna.
Mieszkalismy w pensjonacie ktory byl prowadzony przez rdzennych mieszkancow. Zapewnili nam troche atrakcji : tance ludowe, stroje ludowe, produkcja tkanin, bizuterii i zywnosci.
Tutejsza metoda gotowania obiadu. To co chesz ugotowac[warzywa,mieso] wkladasz do plecionej chochli i trzymasz ja we wrzatku kilka chwil.

Pokaz tanca i spiewania. Dziewczynki i chlopcy w tradycyjnych strojach.













Widok zaraz obok kompleksu wioskowego


"glowa buddy" czyli najsmaczniejszy owoc jaki jadlam-w smaku troche jak slodka gruszka. Zjada sie tylko bialy miazsz a zielone sie zostawia. Owoc ten po zerwaniu trzeba zjesc w ciagu 3-4 dni, wiec nie nadaje sie do exportu. Uprawia sie go glownie na poludniu tajwanu bo tam jest najgorecej.

Chwila rozrywki w ogromnej dmuchanej kuli. Fajna zabawa tylko nie ma czym oddychac w srodku.


Wycieczke zakonczylismy w Niedziele. W drodze na lotnisko jechalismy wzdluz wybrzeza. Potem kolacja w normalnej restauracji i od razu na lotnisko. Dziwnie bylo leciec samolotem-mialam wrazenie ze lece gdzies daleeko np. do PL. a lot do Taipei trwal zaledwie 20 min....

niedziela, listopada 05, 2006

mroczne kulinaria

W czwartek pisalismy duuzy test z chinskiego a na podstawie wynikow bedziemy rozdzieleni do grup pod wzgledem zaawansowania-trzymac kciuki za dobry wynik!

Sobota - rutynowe pranko,prasowanko i sprzatanie....zobaczcie co odkrylam na szafie. Mamo, teraz zastanow sie czy Berenika ma balagan w pokoju!








Kolo poludnia ruszylam z siostra na shopping. Uwielbiam z nia wychodzic bo zawsze sie smieje jak mowi ze sie odchudza poczym kupuje jakies przekaski "bo koniecznie musisz sprobowac" ja jem gryza a ona calosc ;]
Przechodzilysmy przez market jakich wiele,ale pierwszy raz widzialam taki sposob pieczenia cisteczek :



Wieczorem Snake Market! Specyfike tego targu stanowia speluny[no bo nie restauracje] w ktorych serwowane sa potrawy z wezy, zolwi i sea food. Obiowiazywal kategoryczny zakaz robienia zdjec wiec oszczedze wam krwawych widokow [Pila 3 wkrotce w kinach]

Kupilam zupe z weza. Powiem wam ze mieska bylo malo ale smaczne-cos pomiedzy wolowina i kurczakiem a zupa a'la tlusty rosol wiec dalo sie zjesc. Wszystko bylo by ok gdyby nie to ze na nszych oczach zabijano kolejnego weza...

zdjecie robione z ukrycia. Pan wlasnie powiesil weza na szubienicy. W okreslonym miejscu przecina tetnice i wylewa krew do kubeczka. Tak samo zrobi w celu wyjecia zolci. mmm-prawda ?

to krew, zolc i jad czyli cos z czego sprobowaniem jakos sie nie spiesze...

---------------------------------------------------

zabojcza dawka tutejszej kultury jak na jeden dzien!