zostal rowno miesiac mojego pobytu na Tajwanie
ostatnio zajmuje sie :
-zapisywaniem w zeszycie wszystkich slowek ktore znam ( zeby nie zapomniec)
-chodzeniem do moich ulubionych miejsc, ale nie za duzo bo jest goraco i duszno
-robieniem glupich zdjec
-poszukiwaniem pamiatek i upominkow
-spedzaniem weekendow z rodzina....
-.....a calych dni z wymiencami
-pozegnaniami i wpisywaniem sie do pamietnikow
-zajadaniem sie owocami
-shoppingiem ( tak mamo ;) )
Wiec jednym slowem wszystko wskazuje na to ze najwyzszy czas wracac do Polski !!
czwartek, maja 24, 2007
czwartek, maja 17, 2007
TAIPEI 101 台北 i-ling-i
Teoretycznie za bycie grzecznymi i przykladnymi studentami Rotary zabralo nas na samiusieńka gore . Nie dosc ze za darmo (wjazd kosztuje okolo 35zl) to jeszcze zafundowali nam lody - to sie nazywa ustawic - ha!
dla ciekawych http://pl.wikipedia.org/wiki/Taipei_101
widok przez okno - na szczescie nie padalo wiec widocznosc byla bardzo dobra.
chinski / angielski / japonski ( znaczki i ich znaczenie sa takie same ale wymowa jest zupelnie inna)
a to jest KULA - czyli skomplikowany mechanizm, ktory odpowiada za stabilizacje budynku w wypadku trzesienia ziemi lub silnych wiatrow. Takie 660 tonowe wachadelko na 300 m.n.p.m....
Balkon widokowy znajduje sie na 91 pietrze - i nie wazne ze na dole jest goraco jak w piekle - na gorze i tak wiatr urywa glowe.....
.... na szczycie swiata (?) z Annika z Niemiec
Sam czubek ....
a potem na dol najszybsza winda na swiecie. Jest wspaniala bo nie czuc sciskania w brzuchu a uszy sie tylko troche przetykaja, do tego jest ciemno a na sklepieniu windy migoca gwiazdki - tak dla klimatu :)
dla ciekawych http://pl.wikipedia.org/wiki/Taipei_101
.... na szczycie swiata (?) z Annika z Niemiecczwartek, maja 03, 2007
Ostatnia host rodzina
Na placu muzealnym pewnego chlodniejszego dnia ;)
Londyn ma swoje budki telefoniczne -a co , Tajwan nie moze ? z Gregiem , bratem z Francjii Wszystko wskazuje na to ze coraz blizej mojego powrotu do Polski :
- trafilam na reszcie do ostatniej 4 host rodziny
-zostalo mi jakies 50 dni do powrotu
-zaczynam umierac z goraca i duchoty !!
Rodzine juz znalam wczesniej i bardzo sie ciesze ze z nimi mieszkam !
Mam teraz 2 host siostry (28 - pracuje w DHL i 25 lat - biotechnolog) host brata ktory odbywa sluzbe wojskowa w armii rodzicow i psa ;)
Teraz nie moge pojsc spac zanim nie porozmawiam z siostrami o wszystkim co robilam w ciagu dnia i nie odpowiem na ich pytania. A najgorsze jest to ze one uwielbiaja jesc i caly czas cos kupuja, gotuja i jedza ;P
Dom ... ale niestety wakacyjny - okolo 30 min od Taipei. W srodku styl europejski a na scianach obrazy namalowane przez host tate.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
