poniedziałek, października 30, 2006

kocham TAJWAN !

TAJWAN TO PIEKNA WYSPA!! [bedzie duuzo czytania]
przekonalam sie o tym dopiero po wycieczce do srodkowej czesci wyspy.
Wycieczka trwala 3 dni - podczas ktorych zaznalismy wiecej tajwanskich rzeczy niz podczas 2 miesiesy w Taipei - powaznie!

piatek - dzien podrozy. Wyjazd w strugach deszczu z Taipei dwoma autobusami-40 osob plus ludzie z rotary. W autobusie spiewalismy karaoke-tak tak, chinskie piosenki ktore poznalismy na lekcjach chinskiego-super zabawa! Dodatkowo panie z rotary dawaly nam caly czas pringelsy, ciasteczka i batoniki.

z Gregiem-moim ulubionym ferancuzem a zarazem uczniem ktory zaczyna mowic coraz wiecej rzeczy po polsku-dlaczego ? bo lubi Wisle Krakow i zna reklame o polskim hydrauliku ;)

Zatrzymalismy sie w muzeum o Tajwanie-malo interesujace, zwlaszcza jak caly czas pokazuja obrazki tubylcow i kolonizatorow z chin i portugalii. A wszystko i tak w wiekszosci przywiezione z chin.
No ale na koniec dzieci dostaly na lunch pizze hut wiec juz nie marudzily ;)

tradycyjne chinskie lozko


Nastepny przystanek - tradycyjna manufaktura papieru.

[zdjecia na photoalbumie!]

Po wysluchaniu jak sie robi papier-czas relaksu czyli moglismy zrobic wlasny wachlarz. Polegalo to na tym ze tlukac szczotka o kartke papieru pod ktora byla rycina, odbijal sie obrazek ,ktory potem malowalo sie tuszem. Tak oto otrzymany obrazek przykleja sie z jednej strony do plastikowego stelarza, z drugiej daje sie inny obrazek i... tak powstaje wachlarz!

Kontynuujac. Ruszylismy busem do malej wioski w ktorej mielismy mieszkac. Dlaczego ta wioska? Rotary odbudowalo wiekszosc wioski po tym jak zostala zniszczona przez lawine blotna.Balam sie ze dostaniemy w niej jakies tradycyjne jedzonko a tu-niespodzianka!! Ogrod na skraju rzeki, drzewo pod ktorym rozstawiony ogromy stol z jedzeniem. SPAGHETTI, salatki, bulki slodkie, dobre miesko, frytki-pycha! ;) :q

Dwa noclegi mielismy spedzic u tamtejszych rodzin. Rozdzielili nas krajami wiec ja z Kasia i dwoma szwajcarkami mieszkalysmy razem. Trafilam do tradycyjnego domu. Okazalo sie ze reszta mieszkala w amerykanskich duzych domach ktore kupilo im rotary po tym jak stracili swoje w wyniku lawiny blotnej. Sobota- piekny poranek. Sniadanko tradycyjne czyli - ryz w wodzie, jajecznica, warzywa i szklanka mleka z czerwonej fasoli. ;]

oto kilka zdjec podczas drogi z domu na miejsce spotkania z reszta wymiencow :

z urocza host siostrzyczka. pod nami winorosl, za nami pieeeekne gory!widok na most po ktorego drugiej stronie znajdowala sie owa restauracja w ktorej jedlismy przepyszne jedzenie i ktora byla naszym meeting pointem.
widok z mostu na miejscowosc..... nie chce mieszkac w Taipei!

Pokazali nam jak wyglada krzak herbaty a potem poszlismy to malego zakladu produkujacego herbate.Tam- nauka degustacji herbat. Najpierw trzeba powachac zaparzone liscie a dopiero potem sprobowac naparu. Najbardziej smakowala mi czarna herbata.

Potem zjedzlismy pyszny lunch i rozeszlismy sie do swoich rodzin.

............................

.............Niedziela- rano zbiorka i wyjazd autokarem do taipei a po drodze zajazd do innego miasta w celu zwiedzania manufaktury garncarkiej. Kontynuowalismy tradycje[dobre imie dla dziewczynki] poprzednich wymiencow czyli wyrabialismy swoja gliniana tabliczke, ktora zostanie wklejona przy moscie ktory widzieliscie powyzej.

Hehe oto moja i....sami zobaczcie kogo ;]

.................................................................................................................................................

wiec juz wiecie dlaczego KOCHAM TAJWAN ;]

czwartek, października 26, 2006

pomysl na polske

POLSKA - z czym wam sie kojarzy? no wlasnie...
wszyscy wymiency otrzymalismy okazje zrobienia show podczas przyjecia sylwestrowego. Jest to szansa na pokazanie przed duza publicznoscia swojego kraju. Skrzyknelam ludzi z Europy i planujemy zrobic jakies europejskie show. Ale kazdy przedstawiciel panstwa powinnien zrobic jakas scenke, zatanczyc,zaspiewac itd.
Podstawowym utrudnieniem jest to, ze tutaj nie znaja zadnych stereotypow o naszych panstwach, wiec nie mozemy poslugiwac sie zadnymi symbolami bo tajwanczycy ich nie zrozumieja....
Musimy wiec z Kasia tworzyc powolii wizje prezentacji naszego kraju. Na razie wiemy tyle ze w gre wchodzi polonez,chopin,i ja jako dziewoja z warkoczami ;)

Dlatego zwracam sie do WAS moi drodzy,blyskotliwi przyjaciele o zarzucenie jakims pomyslem ;]

----------------------------------------------------------------------

kilka obrazkow z wczorajszej lekji kultury. Tym razem ogladalismy taniec smoka. Niestety, smoka nie moga dotykac dziewczyny bo to przynosi pecha i same katastrofy, wiec najwieksza zabawe mieli chlopcy. Mowie calkiem na powaznie, jak stanelam za blisko to cala chmara tajwanczykow rzucila sie na mnie i zaczela odciagac w obawie ze dotkne smoka ! generalnie-super show


środa, października 25, 2006

kosz

wczoraj druzyna koszykarska z mojej szkoly grala mecz towarzyski z inna szkola. Podstawowy sklad tworzyly dziewczyny z 2 i 3 klasy, wiec ja robilam za lawke rezerwowych-ale zawsze to cos.
Przed naszym meczem graly dwie druzyny ze szkoly dla chlopcow. Mialam wiec mala sesje zdjeciowa, bo nie mogli sie nadziwic ze jestem w druzynie szkolnej ;)
hehee ale nie byli przystojni i raczej mojego wzrostu ;P

Dziewczyny graly znakomicie !!


A oto caala druzyna koszykarska z trenerem na chwile przed meczem.






w metrze w drodze na lekcje chinskiego

i z Erina(Japonia) czekajac na reszte wymiencow przed lekcja chinskiego

niedziela, października 22, 2006

halloween party

halloween party
sobota wieczor odbylo sie niezwykle spotkanie wymiencow z naszego dystryktu[kolo 40 os].
na szczescie party odbywalo sie w restauracji pseudo amerykanskiej wiec dostalismy do jedzonka zjadliwe potrawy ktore mozna bylo jesc widelcem ;)

balam sie ze malo kto sie przebierze ale tak na prawde do glupio bylo tym co sie nie przebrali. wymienie tylko te najbardziej ' zabojcze' kostiumy:
- cyganka - Mate chlopak z Wegier przebral sie za cyganke z prawdziwym balonowym biustem ktory sprawil ze cyganka stala sie hitem wieczoru
-krowa-Sam z USA poszedl na latwizne i wypozyczyl kostium...krowy! nie dosc ze jest wysoki to jeszcze w takim stroju-hahaaa kupa smiechu
- mafia- Anastazja przebrala sie za laske z rosyjskiej mafii, obwieszona zlotem i z bronia w reku ;)

a ja? wygladam jak aniolek dlatego przebralam sie za diabelka ;)

na szczescie party odbywalo sie w restauracji pseudo amerykanskiej wiec dostalismy do jedzonka zjadliwe potrawy ktore mozna bylo jesc widelcem ;)
po konkursie na kostium[wygrala cyganka] puscili muzyke ale nikt nie tanczyl tylko wszyyyyscy robili fotki w smiesznych pozach .
ale kolorowy waz conga zostal zapoczatkowany przeze mnie i sie troche roztancowalo towarzystwo ;)






to tylko francuzki wampierk baardzo nie grozny ;]


sobota, października 21, 2006

lekcja kaligrafii

Nadchodzi zima[patrz 25 stopni i bardziej sucho] wiec w szkole zmieniamy mundurek na zimowy : dlugie czarne spodnie i biala koszula z dlugim rekawem+sweter. Mamy go nosic od tego tygodnia tylko nie wiem po co skoro dalej jest goroco!
poszlam wiec do sklepu z mundurkami najpierw jednego, potem drugiego i trzeciego - nigdzie nie bylo mojego rozmiaru!! ehh nie dosc ze wysoka to jeszcze z zadkiem ;)
musialam sprawic sobie spodenki na miare u krawca ktoremu sie rece trzesly jak bral miare ;) no, ale w koncu mam mundurek

w srode:
Kolejna lekcja kulturalna - tym razem kaligrafia.
Kazali nam siedziec w jakiejs niewygodnej pozycji, trzymac dziwnie pedzel i cwiczyc kolejne znaczki. przyznam ze mile uczucie jak sie maluje takie znaczki. Pod koniec juz sie nam nudzilo wiec zaczelismy pisac roze slowka, hitem stalo sie zapoczatkowane przeze mnie 'kocham cie' w roznych jezykach


Skupienie i odpowiednia pozycja

I miss you! [ ło siang ni ]


wtorek, października 17, 2006

domowe klimaty + kosz

klika rzeczy dzieki ktorym moge poczuc sie jak w domu ;P

wchodze do sklepu ' strefa 10' czyli wszystko za 10 zl. od koszulek po krotkie spodenki i buty. Na prawde! tylko ze czasami jakosc i kolory nie sa wyborne. wiec...wchodze do tego sklepu i co slysze w glosnikach? ...."kaili give me just a chance..."
wchodze do innego sklepu - i co leci ? tylko nie padnijcie! "o-zone" przetlumaczone na chinski!! nie wiem jak mozna prztlumaczyc tak glupia piosenke - w dodatku po chinsku tez ponoc nie ma sensu....

po powrocie ze szkoly w ramach polowania paleczkami na nitke makaronu podczas obiadu, ogladam TV. mam tylko kilka kanalow ang-jezycznych wiec czasami nie mam co poogladac. HBO-nic ciekawego-znowu dicaprio, CNN- cos o korei a potem o bushu, MTV- reklamy. Poczekalam az mina reklamy. akurat sie popatrzylam w ekran na ktorym zostala wyswietlona reklama zakanczajaca reklamy. Zobaczylam polski napis-nie wieze wlasnym oczom.
reklama pokazywala calujacych sie ludzi a pod spodem szerokosc geograficzna i odpowiadajace jej nazwy na "kiss". Wyswietlila sie szereokosc geogr warszawy a co za tym idzie pojawil sie tez polski napis - "pocalunek" .
czyz to nie urocze?


Wczoraj poszlam na spotkanie z dziewczynami z druzyny koszykarskiej. Mialysmy zjesc pizze na sali gimnastycznej-czyz nie klimatycznie?
specjalnie zrobilam to zdjecie - obok mnie najwyzsza dziewczyna w szkole-185

niedziela, października 15, 2006

kilka dni

DZIEKUJE WSZYSTKIM A ZWLASZCZA TYM OSOBOM KTORE NIE SA TAK LENIWE JAK RESZTA [ ;P ] I ZOSTAWIAJA SLADY SWOJEJ OBECNOSCI W POSTACI KOMENTARZY!!

;* ;* ^^"


tym razem notka skladajaca sie ze zdjec z kilku ostatnich dni.
wybaczcie ale jutro mam sprawdzian z chinskiego a musze sie nauczyc kilkudziesieciu zwrotow i znaczkow. Eeehh zycie tutaj nabiera zdecydowanie tempa....

..
[ przodowniczka pracy ? hehee a caaale miasto przyozdobione flagami]


10. pazdziernika byl "dzien narodowy" Tajwanu, czyli a'la swieto niepodleglosci.
Rano poszlam z moja host siostra na parade zolnierzy i defilade szkol ktora byla przed palacem prezydenckim. W zwiazku z tym ze nikt nie lubi prezydenta , w obawie o jego bezpieczenstwo, na parade mogla wejsc tylko osoba ze specjalna przepustka. Ja nie mialam zadnej przepustki a chcialam tam wejsc i zobaczyc parade!! Na szczescie jestem z Polski ;]
zobaczylam ze przy bramie do wejscia stoi ogonek uczennic z mojej szkoly, wzielam siostre za reke i wslizgnelysmy sie razem z nimi. A jak sie mnie zapytali o przepustke to pokazalam tak ja reszta dziewczynek legitymacje szkolna ;)


[ palac prezydencki przed ktorym stoi scena na ktorej stoi prezydent i urzednicy panstwowi. przed scena reprezentacja szkola przebrana za tanczace kwiatki, ludziki i defilada szkolna]

[parada wojskowa-sami przystojniacy ;) ]

...
wieczorem z kolei Ja z Kasia zwolalysmy kilka osob na ogladanie fajerwerkow na brzegu rzeki - pokaz sztucznych ogni trwal bita godzine!!

od lewej gora : Jan[francja] / Ja / Brandon[Oregon usa] /Louig[francja]/ Kasia[PL]

od lewej dol : Rachel i Stephanie[Kanada], Greg [francja]

...

przedwczoraj

na zielonej lace pasa sie zajace , czyli wypad do najwiekszego parku w Taipei z wymiencami. Francuzi spotkali brazylijczykow z tutejszego uniwersytetu i razem grali w swoj norodowy sport - pilke nozna


[ja / Anastazja[Rosja]/ Kasia [PL] / Taylor [usa]/ Barbara[Canada]/ na naszych kolanach- Maud[Francja]

wtorek, października 10, 2006

east Taiwan

niektorzy wiedza, inni nie - na weekend pojechalam z rodzinka i host klubem na wycieczke z okazji Mid-Autumn festival.
Spedzilam w aucie kilka godzin zanim dojechalismy na wschod Tajwanu. Trasa wiodla sutostrada a potem kilkoma [nie wiem ile dokladnie bo przysypialam] tunelami, biegnacymi przez gory, o dlugosci do 4 km najdluzszy.
ale oplacalo sie! Moje polskie nozki zostaly zmoczone przez fale oceanu spokojnego czy jak kto woli pacyfiku ;)
spacerujac po deptaku rodzinka kupowla mi co chwila jakies lokalne slodycze - wiec nie musze mowic ze sie zaslodzilam i najadlam slodyczy za wsze czasy ;P


tylko sie nie smiac - to sa domki w ktorych nocowalismy hmmm-egzotyka?

Brawa, brawa dla kobiety ktora zamiast nosic modna koszulke z napisem "Italy" czy "Brasil" wybrala inaczej niz wszyscy- oryginalna koszulke z napisem "Poland" ! ;P

zwiedzanie parku i Iga w szale robienia zdjec ;)

seaside - egzotyka!

wybrzeze - jak z filmu "Piraci z Karaibow"

Faaalaaa! ogromna fala przy samym brzegu i jakies morskie stwory- dlatego nikt nie plywa w oceanie-a woda nie byla nawet taka zimna..

sobota, października 07, 2006

5 days of holidays

5 dni wolnego.
w Piatek byl Mid-Autumn Festiwal czyli dzien w ktorym pelnia ksiezyca jest najwieksza w ciagu calego roku. Z tej okazji rodziny wybieraja sie na BB i grilluja razem z przyjaciolmi. Do tego jedza ciastka ksiezycowe 'moon cake' wkladaja do nich wszystko - od orzechow i slodkich mas- po jajka i mieso.

Moj host tata obiecal mi ze zabierze mnie na strzelnice- wczoraj nareszcie mnie zabral!Ale to tylko dla tego ze bylo nam po drodze na BB u mojej 3 host rodziny.
*[dla nie-wtajemniczonych trenuje we wroclawiu w wks-ie strzelectwo sportowe w kategorii trap (z dubeltowki)]
strzelnica oczywiscie gdzies poza miastem wiec jechalismy autostrada. po godzince jazdy podczas ktorej host tata nauczyl mnie kilkudziesieciu slowek a ja nie zdolalam nauczyc go "czesc". wybaczcie ale 's' i 'c' jest dla nich tak samo trudne jak 'r'. Poddalam sie i powiedzialam mu ze 'czect' jest dobrze i ze swietnie to mowi :P

No na strzelnicy profesjonalka. trap i skeet. 3 rodzaje strzelnic na trapa - jednokierunkowa z 2 stanowiskami, sredniozaawansowana i normalna. ahh! Myslalam ze na Tajwanie maja jakis swoj sprzet to strzelania a tu zdziwienie - naboje RC Italy i bron z Europy. Wyobrazacie sobie ze oni sprowadzaja caaly sprzet z Wloch ? Nie musze mowic ze koszty strzelania sa ogromne a kazdy strzal na wage zlota :)
podpisalam papiery,dostalam amunicje, i dorwalo mnie kilku chlopakow. Oczywiscie z dzika ciekawoscia patrzyli na to czy blondynka potrafi sie zlozyc ;) ale jak zobaczyli ze jednak umiem strzelac - to zaczeli rozmawiac na powaznie ;] zadawli pytania o Polske i o to czy duzo dziewczyn tam strzela.
strasznie mile spotkanie, rozmowy no i to uczucie ze strzelalam !

Po strzelnicy pojechalismy to domku wakacyjnego mojej 3 host rodziny na to cale grillowanie. noo domek na standardach europejskich-ladnie przestrzennie i kolorowo. Maja piekny ogrod w ktorym zmiescily sie te wszystkie osoby ze zdjecia. A na grillu oprocz kurczaka smazyly sie osmiorniczki, ogromne krewetki,filety rybne i kukurydza. Po kilku kieliszkach kiedy zrobilo sie chlodniej, wszyscy zeszli do 'pokoju karaoke' i kazdy spiewal chinskie piosenki. ale ubaw!













wjazd na autostrade













na strzelnicy - widzice te ironiczne usmiechy na ich twarzy-potem ich nie bylo ;P















domek wakacyjny 3.rodziny podczas pelni ksiezyca













tradycyjne(?) barbecue z rodzina i przyjaciolmi













z lewej moj 3 host tata. po mojej prawej 3 host mama i obecny host tata z mopsikiem 3 host rodziny. [przepraszam za zamotanie]

czwartek, października 05, 2006

culture classes

culture classes
w ramach lekcji kulturowych pojechalismy wczoraj do muzeum kukielek. pomijam fakt ze jechalismy tam 2 godziny i kilka razy nasz autokar zgubil droge... A muzeum malutkie takie prywatne i spedzilismy tam niecala godzine sluchajac o rodzajach kukielek i bawiac sie nimi przez 20 min. Fakt, oryginalnie i tak...chinsko, ale wiekszosc osob byla bardziej zainteresowana rozmowa ze znajomymi[patrz glosni francuzi] niz sluchaniem.

1. Jedna z kukielek a z tylu tradycyjna scena

2. me, Maria-Texas, Kasia-PL ;) , Ariel-New Jersey

A dzisiaj na lekcji chinskiego...spiewalismy piosenke. oczywiscie ze po chinsku! najpierw tlumaczenie tekstu, sprawdzenie wymowy i do dziela. nie musze mowic ze ze swoim 'sznaps-barytonem' nieco zaklocalam przekaz piosenki ale i tak wszystkim sie lekcja podobala. no i sama nie wiem kiedy nauczylam sie kilku nowych slowek ;)

3. Erina - Japan/ Patrycja-Szwajcaria / Annika-Niemcy / Louig-Francja / me

4. mina Louiga ;)


wtorek, października 03, 2006

paczka przyszla! happy kid

w szkole bardzo pozytywnie : na koszu jakos sie odnalazlam, w przerwach dziewczyny maja radoche w uczeniu mnie, a nawet dostaje od host mamy lunch box do szkoly wiec nie musze jesc wodorostow i ryzu w szkole ;]
a zeby tego bylo malo doszla do mnie paczuszka z PL ...ahhh my treasure!!
a co bylo w srodku to juz moja sprawa :P

Pojawia sie coraz wiecej znaczkow w moim slowniku PL-Chinskim . Ale, zapamietanie poszczegolnych krzaczkow w miare ich ilosci staje sie problematyczne. stad popularna metoda naklejek i karteczek.
oto jedna z nich - nazwy kolorow i owocow

prosze sie nie smiac ze tak nieudolnie pisze !! ;]