czwartek, maja 17, 2007

TAIPEI 101 台北 i-ling-i

Teoretycznie za bycie grzecznymi i przykladnymi studentami Rotary zabralo nas na samiusieńka gore . Nie dosc ze za darmo (wjazd kosztuje okolo 35zl) to jeszcze zafundowali nam lody - to sie nazywa ustawic - ha!

dla ciekawych http://pl.wikipedia.org/wiki/Taipei_101

widok przez okno - na szczescie nie padalo wiec widocznosc byla bardzo dobra.

chinski / angielski / japonski ( znaczki i ich znaczenie sa takie same ale wymowa jest zupelnie inna)
a to jest KULA - czyli skomplikowany mechanizm, ktory odpowiada za stabilizacje budynku w wypadku trzesienia ziemi lub silnych wiatrow. Takie 660 tonowe wachadelko na 300 m.n.p.m....
Balkon widokowy znajduje sie na 91 pietrze - i nie wazne ze na dole jest goraco jak w piekle - na gorze i tak wiatr urywa glowe......... na szczycie swiata (?) z Annika z Niemiec

Sam czubek ....

a potem na dol najszybsza winda na swiecie. Jest wspaniala bo nie czuc sciskania w brzuchu a uszy sie tylko troche przetykaja, do tego jest ciemno a na sklepieniu windy migoca gwiazdki - tak dla klimatu :)




1 komentarz:

Anonimowy pisze...

zdecydowany szpan!