czwartek, maja 03, 2007

Ostatnia host rodzina

Na placu muzealnym pewnego chlodniejszego dnia ;)

Londyn ma swoje budki telefoniczne -a co , Tajwan nie moze ? z Gregiem , bratem z Francjii


Wszystko wskazuje na to ze coraz blizej mojego powrotu do Polski :
- trafilam na reszcie do ostatniej 4 host rodziny
-zostalo mi jakies 50 dni do powrotu
-zaczynam umierac z goraca i duchoty !!

Rodzine juz znalam wczesniej i bardzo sie ciesze ze z nimi mieszkam !
Mam teraz 2 host siostry (28 - pracuje w DHL i 25 lat - biotechnolog) host brata ktory odbywa sluzbe wojskowa w armii rodzicow i psa ;)
Teraz nie moge pojsc spac zanim nie porozmawiam z siostrami o wszystkim co robilam w ciagu dnia i nie odpowiem na ich pytania. A najgorsze jest to ze one uwielbiaja jesc i caly czas cos kupuja, gotuja i jedza ;P

Dom ... ale niestety wakacyjny - okolo 30 min od Taipei. W srodku styl europejski a na scianach obrazy namalowane przez host tate.


Host mama i siostry na wycieczce w gorach
host siostra na plantacji kwiatow - uwielbiam te lilie !!
Szczesliwa z bycia w gorach ;)

Kierunek - Polska ! juz niedlugo ...

4 komentarze:

Yagoda pisze...

Rok na Tajwanie-dlugo.Ale dla takich chwil jak chocby ta wycieczka 30min od Taipei w gory warto chyba bylo:)Z perspektywy obserwatora życia rocznika '88 moge Ci Igus z pelnym sumieniem napisac, ze mature czy napisalabys teraz, czy za rok napiszesz -nie ma znaczenia. A to co przezylas podczas pobytu w Taipei bedzie Ci towarzyszyc cale zycie..a moze jeszcze dluzej:)*

Anonimowy pisze...

W zeszły piatek mielismy jakiś śmieszyn hepening w szkole wiesz...

Anonimowy pisze...

Slicznie Ci z tymi stokrotkami w warkoczu! :)
Szukalem bloga kogos z meksyku w google i znalzlem a Taiwan year. Mysle: "Iga?". I rzeczywiscie! Super zdjecia i teksty.
A ja po drugiej stronie oceanu, w Meksyku. Ja Cie z Wielonka pamietam, Iga-Taiwan ;) Szukalem tu maila do Ciebie, ale nie znalazlem. Podasz mi? mateusz.zimny na hotmailu. Hugs!

Anonimowy pisze...

http://www.deviantart.com/deviation/55139640/