pierwsza sytuacja :
siedze na lekcji i czytam ksiazke.
znalazlam jakis fajny cytat i chcialam go podkreslic-wiec wzielam olowek. patrze-niezatemperowany. wiec szukam pomocy u kolezanki z lawki, pytam sie czy ma temperowke - a ta zagapiona w nauczyciela daje mi noz-finke. zrobilam chyba niezla mine, bo popatrzyla sie na mnie,wyjela mi olowek z reki i sprawnie nastrugala ;)
druga sytuacja :
zamiast kupowac w szkole jedzenie w postaci makaronu i kielkow bambusa, postanowilam robic sobie kanapki do szkoly. kupuje wiec bagietke w carrefourze i rano robie kanapeczke[nie tak pyszna i wymyslna jak tata zwykl mi robic]
przerwa lunchowa, wyciagam kanapke i jem. podchodzi do mnie kolezanka z klasy i sie mnie pyta gdzie ja kupilam - wiec mowie ze sama zrobilam. dalam jej sprobowac-chyba jej smakowalo. zawolala jeszcze jakies 2 kolezanki i poprosila mnie zbym jej powiedziala jak sie robi taka kanapke :D ;P
' coo? pomidor do kanapki ? ' ' maslo? ' -same dziwadztwa, wiec nie wiem czy kiedykolwiek zrobia taka kanapke ;P
taka tam historyjka z zycia szkolnego
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

5 komentarzy:
Im wiecej piszesz o ich nawykach zywieniowych tym mniej mam do nich szacunku:P Jak mozna nie jesc kanapek tylko jakies kielki?
Swoja droga ciekawy jestem jakby w Polsce nauczyciel zareagowal na taki obrazek: srodek lekcji, a ja jakby nigdy nic wyciagam finke i zaczynam strugac olowek. Chybabym odpowiadal z paragrafu o usilowanie zabojstwa:D
mowilam juz ze pekam ze smiechu ? ;]
o tak! Twoje kanapki są najlepsze! podejrzewam, że jak wrócisz, nie tkniesz więcej makaronu:P
O tak. Nie tknie makaronu i otwory kramik z polskimi kanapkami do kupienia w tajwanskim eBay'u. A czy najlepsze - czasammi niewiele potrzeba by byc lepszym od innych. Choc Ige trudno dogonic...
kanapki...
no tak ja nie wiem czy tylko w polsce to normalne zeby do szkoly przychodzic z kanapkami botu na mnie patrza jak na nienormalna jak przychodze z kanapka a kasy nie chce wydawac na jedzenie w szkolnym barze wiec przynosze tylko owoce... ktore tu sa zajebiste!!! moze nie wygladaja tak ladnie jak te importowane ale za to w smaku sa jeszcvze lepsze!
no i te swieze soki owocowe caly czas!!! :*
to szalenstwo ze ty jestes na taiwanie! tam jest zupelnie roznie! i definitywnie wyrozniasz sie... mi tu ciagle mowia ze wygladam jak brazylijka :] ;/ //what ever //
a widzialas chociaz jakis przystojniakow?"=
Prześlij komentarz