niedziela, września 03, 2006

rotary meeting


spotkanie wszystkich wymiencow z rotary.
sa ludzie z niemiec[5],francji[5] kanady[4] japonii[6], usa[12] i innych krajow, niestety nie ma zadnych 'goracych' poludniowcow ... ;/
po oklepaniu wszystkich zasad rotary,wymienienia sie pinsami i wizytowkami - grupowe zdjecie wymiencow z polnocnego tajwanu!







wieczorem z kolei mialam spotkanie w moim host clubie 'rotary club taipei twins' ktory gosci 3 wymiencow :
[mnie,japonke-Erike,francuzke-Julie]. spotkanie odbywalo sie w eleganckiej hotelowej restauracji. na poczatku kazdy z wymiencow musial powiedziec cos o sobie. Powiem tylko ze przez caly tydzien uczylam sie przemowy po chinsku i na tym oto spotkaniu mialam ja wyglosic. nie musze mowic ze rotarianie byli zachwyceni! :P
potem nastapilo wreczenie kieszonkowych (340zl) i przejscie do czesci nieoficjalnej czyli do jedzenia, na stol wiechaly:
-polmisek z krewetkami w calosci ,ktore trzeba bylo obierac z pancerzykow i urywac im glowki i wysysac mozdzki [moja host siostra nauczyal mnie jak obierac krewetki]
-polmisek z krabem a dokladniej z jego szczypcami. znowu siostra musiala mi pokazywac jak sie dobrac do pysznego mieska.
-zupa z rekina,ale takiego malego, nietstety byl to tylko taki bulion wiec nie bylo w niej miesa
-ryba w calosci na podgrzewaczu
-polmisek z grzybkami,warzywami,ryzem itd.
-na deser papka ryzowa z kasztanami i pestkami dyni

podczas spotkania podchodzili do nas rotarianie i mowili ze jestem taka biala i piekna i ze witaja na Tajwanie a ja im na to ze przeciez cale wakacje sie opalalam nad morzem wiec teraz jestem brozowa ! ;P
kilku rotarian zaproponowalo mi nawet malzenstwo z ich synami bo tak im sie spodobalam (!)
pytali sie nawet skad ja tak dobrze znam angielski i czy bylam juz na wymianie - oczywiscie ze nie! zdziwili sie bardzo i nie mogli w to uwierzyc - hahahaa!
[ podziekowania dla cioci Moniki! ]

baaardzo mile spotkanie,nowe kontakty i twarze






5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No kochana, wspaniale, że są zdjęcia. Myślę o Tobie jedząc typowo polskie jedzenie
:***

Anonimowy pisze...

wiesz no z tym malzenstwem to bym sie zastanowila...:D ciekawe jakie bylyby z tego dzieci:)

Iga pisze...

Olka, o czym ty myslisz na boga!!!

Anonimowy pisze...

No, no, gratuluje, czy to ma oznaczac, ze do Polski wrocisz juz ze zmienionym stanem cywilnym? :) Juz wiem, ze na Tajwan nie pojade, przy takiej diecie umarlbym z glodu:P

Anonimowy pisze...

wspaniałe jedzenie, ae chyba nie w za duzej ilosci O.o