niedziela, września 24, 2006

...



1.
czekajac na riceburgera - lunch w fast food'zie z lewej Patrycja [Szwajcaria] i Mari[Belgia]
2.
chodnik - zastawiony skuterami
3.
ulica, po prawej nasz glowny srodek transportu -metro
4.
tak to nie jest KFC. mowilam juz ze chinczycy sa mistrzami w robieniu podrobek?
5.
widok poludnowej czesci miasta z punktu widokowego. [to nie mgla tylko smog]

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

WLASNIE ROZPOCZAL SIE 2. MIESIAC IGI NA TAJWANIE!!! POZOSTALO JEDYNE 9 MIESIECY...! :*

Anonimowy pisze...

riceburger?! was?!

Anonimowy pisze...

już tylko 9 miesięcy, fakt, a przez te 9 miesięcy Iga bedzie jadla w KLG:P

Anonimowy pisze...

Tak, chinczycy sa mistrzami w podrabianiu tego, co odnioslo sukces w krajach cywiliowanych inaczej. Ostatnio jednak narazaja mi sie wpychaniem swoich beznadziejnych, kompletnie niedopracowanych pojazdow na rynek europejski. Przepraszam, ale na cudownym starym kontynencie nie ma miejsca na smierdzace palonym makaronem z bambusa zlomowisko! Hm... Swoja droga jak wy skrupulatnie liczycie. Widac, ze nie doswiadczacie szczescia. Przeciez szczesliwi czasu nie licza. A jak jest z Iga? To szczescie najbardziej mnie interesuje...

Magdalena M.M.M. pisze...

smog najfajniejszy^^ wspolczuje takiego powietrza, jesli woglo powietrzem mozna to jeszcze nazwac.