eh, jakby to powiedziec, szkola sie zaczela.
Zostalam uczennica jednej z 3 najlepszysz szkol na tajwanie - Zhongshan girls senior high school! oznacza to tyle ze dookola mnie 3000 dziewczyn! mamy tez mundurki:
szkolny - granatowa plisowana spodniczka,biala koszulka biale podkolanowki i do tego szkolna zielona torba i koniecznie biale buty.
sportowy-t-shirt, niebieskie spodenki
dla mnie przerwa to niesamowity widok - mnostwo czarnowlosych dziewczyn w takich samych ubraniach-trudno je od siebie odroznic!!
system szkolny na Tajwanie jest taki sam jak w Polsce - 6+3+3 . trafilam wiec do pierwszej klasy liceum, zeby nie zawracac glowy uczniom ze starszych klas, ktorzy musza 'pilnie' sie uczyc do ichniej matury.
jestem w tej szkole z 3 wymiencami z Belgii, Szwajcarii i Japonii. niestety kazda z nas jest w innej klasie. zaaprowadzili nas wiec do naszych klas....a tam....42 dziewczyny piszczace na moj widok!! ratunku! weszlam do klasy a one tak dlugo klaskaly ze nie moglam sie nawet przedstawic! dopiero po chwilce przedstawilam sie po chinsku- wiec one znowu zaczely piszczec! jakie to mile ze ludzie sie tak ciesza na twoj widok :)
wokol mnie zrobilo sie taki male koleczko i dziewczyny na raz pytaly sie czy moga poglaskac moje wlosy, zrobic mi zdjecie i sie ze mna spotkac po lekcjach ! (!)
baardzo mile i czasami szalone dziewczyny. podczas lekcji dostawalam co chwila jakis liscik zlozony w origami. w ten sposob chcialy zawrzec ze mna znajomosc-cute!
na lekcji angielskiego nauczycielka pozwolila mi sie przedstawic nieco dokladniej. Kiedy zaczelam mowic i powiedzialam skad jestem to nauczycielka mi przerwala i sie zapytala 'w polsce jestescie bilingwalni?' , wiec jej wytlumaczylam ze mamy angielski w szkole - nie mogla uwiezyc i powiedziala ze pomyslalaby ze jestem z usa :D:D ooo fajnie slyszec takie komplementy !
nie pisze na razie o planie zajec bo pracuje nad zajeciami dodatkowymi. powiem tylko ze w pon i czw od 14 do 17 mam lekcje chinskiego w innej szkole do ktorej musze dluugo jechac metrem[co jest tez bardzo kosztowne]
same lekcje chinskiego zapowiadaja sie ciezko. pomijajac nikly talent nauczycielki, to kazdy z wymiencow ma troche inna zdolnosc wymawiania i zapamietywania slowek. tak wiec w mojej 15osobowej grupie mam dziewczyne z texasu i japonii ktore zasuwaja po chinsku. ale mam tez francuza i szwajcarke ktorzy nie umieja wymowic najprostszych glosek.
przyznam sie tez ze podczas pierwszej lekcji moj blond mozdzek zaczal sie przegrzewac,wiec mam nadzieje ze bedzie lepiej!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

5 komentarzy:
będzie dobrze! niedługo będziesz mówić po chińsku lepije niż po angielsku:P
a tak poza tym, to nigdy nie watpiłam w Twpją znajomość angielskiego, więc nie wiem, czemu sie dziwisz, po prostu jestes wspaniała:)
napisałam maila, odbierz prosze i odpoiwedz, bo ja też chce się podszkolić:)
Wrzuc moze pare przykladowych zdan po chinsku - bedzie ciekawie:) Ale ciesz sie ze robisz Polsce na dalekim wschodzie tak dobra reklame. moze naucza sie gdzie lezy Polska i ze wbrew pozorom biale niedzwiedzie nie zasuwaja u nas po ulicach :]
Tak wlasnie! Wreszcie doskonaly czas na promocje naszego kraju! Swoja droga to na sama mysl o tych mundurkach i jednakowych twarzach ogarnely mnie mdlosci. Ale to chyba wynika z mojego negatywnego stosunku to szkol nie koedukacyjnych, a takze dawnego rygoru mundurkowego. Choc z drugiej storny biorac pod uwage roznice kulturowe, mozliwe, ze to lepiej, ze chodzicie w mundurkach. Jeszcze by Ci sie krzywda stala, a na to Duke pozwolic nie moze! : ] Trzymaj sie cieplo - wreszcie Twoj blog jest w moich RSS'ach...
P.S. Lucia! Po takim komentarzu, zamiast sie ucieszyc, ja bym sie zalamal!
czyli generalnie na poczatku za duzo nie bedziesz rozumiec co mowia na lekcjach w szkole;) rok wakacji meen.. cudo! powodzenia w nauce jezyka! Hmm Chinski.. wyzsza szkola jazdy:) pozdrawiam!
jak wrocisz to bedziesz mgła sama dawac lekcej :P
dobra dobra, zart.
pozdrawiam i sciskam mocno :)
Prześlij komentarz