wtorek, września 19, 2006

bedzie politycznie...

w zwiazku z wieloma pytaniami dot demostracji anty-prezydenckich zamieszczam ta notke.
P.S. wybaczcie, nie chcialam sie zaglebiac w tematy polityczne bo za duzo nie wiem. ale przkazuje takie ogolne info ktore bylam w stanie zrozumiec.


zaczne od tego ze prezydent Tajwanu- Chen Shui-bian wypiera sie wszystkich zarzutow i nie zamierza zrezygnowac ze stanowiska. obecnie jest w USA wiec nie wypowiedzial sie jeszcze publicznie na temat protestow. robi to jego wyslannik.

sa dwa stronnictwa:
-czerwoni , stawiaja zarzuty korpucji i oszustw mimo ze nie ma zadnych materialnych dowodow na to
-zieloni, wierza ze prezydent jest dobrym przwodca a zarzuty mu stawiane sa klamstwem i opozycja robi to specjalnie.

tyle ze w telewizji caaaly czas pokazywane sa demonstracje i przemowienia czerwonych, a o zieloncyh tylko wspominaja. w koncu to dobra okazja dla mediow by sie wypromowac.

Chiny...hmmm wiem tylko tyle ze tamtejsze media milcza na temat demonstracji w Tajwanie. ponoc boja sie ze u nich tez moga wybuchnac jakies zamieszki i bunty. takze chiny dalej filtruja informacje ze swiata...

Tajwanczycy sa dumni z tego ze moga w ten sposob wyrazac swoje poglady polityczne, dlatego chodza wszedzie w swoich koszulkach z napisami czy za za-czy przeciw

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Ciekaw jestem o co naprawde tam chodzi. Kojarzy mi sie to z sytuacja dwa lata temu na Ukrainie i "pomaranczowymi" i "niebieskimi".
Co do mediow - u nas przed wyborami bylo tak samo, wszystkie (ok, wiekszosc) mediow niemal otwarcie popieralo PO, a o PiSie pisalo sie malo i glownie zle.