To jest wnętrze klubu w którym świętowałam swoje urodziny ;) Jest to najlepszy i najbardziej znany klub na wyspie. Czyli też swoje kosztuje. Na wejście trzeba zapłacić 70zł co zawiera tylko 2 drinki za darmo. Tyle że my, wymieńcy, mamy tajwańską znajomą, która wprowadziła nas do klubu za darmo ! W środku oprócz dyskoteki i baru czekały na nas atrakcje - zionący ogniem i żąglujący płonącymi butelkami barmani oraz występ raperów na żywo(nie ma to jak rap po chińsku).wtorek, stycznia 30, 2007
To jest wnętrze klubu w którym świętowałam swoje urodziny ;) Jest to najlepszy i najbardziej znany klub na wyspie. Czyli też swoje kosztuje. Na wejście trzeba zapłacić 70zł co zawiera tylko 2 drinki za darmo. Tyle że my, wymieńcy, mamy tajwańską znajomą, która wprowadziła nas do klubu za darmo ! W środku oprócz dyskoteki i baru czekały na nas atrakcje - zionący ogniem i żąglujący płonącymi butelkami barmani oraz występ raperów na żywo(nie ma to jak rap po chińsku).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz