wtorek, stycznia 30, 2007

To jest wnętrze klubu w którym świętowałam swoje urodziny ;) Jest to najlepszy i najbardziej znany klub na wyspie. Czyli też swoje kosztuje. Na wejście trzeba zapłacić 70zł co zawiera tylko 2 drinki za darmo. Tyle że my, wymieńcy, mamy tajwańską znajomą, która wprowadziła nas do klubu za darmo ! W środku oprócz dyskoteki i baru czekały na nas atrakcje - zionący ogniem i żąglujący płonącymi butelkami barmani oraz występ raperów na żywo(nie ma to jak rap po chińsku).

któregoś dnia strasznie zatęskniliśmy za zimą więc wybraliśmy się na lodowisko ;) z Robem z usa(połpolak) z węgierskim bratem i Anniką z niemiec. Reszta jeździ na łyżwach zamiast robić zdjęcia ;P
Członkowie fanklubu Polski
Z Ingrid i nowym wymieńcem z Australii -Benem podczas spotkanio-imprezy rotary.

Brak komentarzy: