a zeby tego bylo malo doszla do mnie paczuszka z PL ...ahhh my treasure!!
a co bylo w srodku to juz moja sprawa :P
Pojawia sie coraz wiecej znaczkow w moim slowniku PL-Chinskim . Ale, zapamietanie poszczegolnych krzaczkow w miare ich ilosci staje sie problematyczne. stad popularna metoda naklejek i karteczek.
oto jedna z nich - nazwy kolorow i owocow
prosze sie nie smiac ze tak nieudolnie pisze !! ;]


5 komentarzy:
nieudolnie?! Iga, przeciez to wyzsza szkola jazdy, wiecej wiesz o chinskim niz my wszyscy razem wzieci ;)
Mi takie karteczki nigdy nie pomagaly:) Pewnie pod koniec wymiany juz sie bedziesz mogla dogadac z Chinczykami. Tylko zeby ci to nie odbilo tak jak co niektorym ktorzy po powrocie z dwuletniego pobytu w Stanach nie pamietaja juz polskiego;)
znaczki wspaniałe, ale dla mnie to tylko zbiór misternych znaczków:) a w paczuszce co? czy znalazła sie przesyłka ode mnie?
haha!jestem kierowcą:) jak wrócisz, to się przekonasz:)
tak lucia mi juz obwiescila ze jest kierowca...i chyba rozwarze chodzenie w odblaskowej kamizelce... (ciekawe czy taka bedziesz mogla sobie kupic taka na Tajwanie)
Co do znaczkow... eh cięzkie ale ładny poster :)
co do znaczków...to sie chyba bede musiala ich nauczyc...
shh...to byl sekrecik
o kuuuu... ja mam jakies problemy zeby sie port nauczyc ale wtedy mysle o tobie i robi mi sie zal... :P
przeciez to najtrudniejszy jezyk swiata!!! tym mozesz sie pocieszac! :D :P
Prześlij komentarz