wtorek, grudnia 12, 2006

nauka chinskiego

Powiem tylko tyle ze w sobote mam konkurs przed Rotary na najlepsza chinska przemowe - a to oznacza ze staram sie zapamietac sklecone przez siebie zdania. Ale zeby nie bylo nudno to po drodze mam kartkowki i sprawdziany na lekcjach chinskiego.

Te zdjecia to dla tych co mysla ze mam roczne wakacje ;P

odrabiam zadanie domowe - nie przeszkadzac!










Cwiczenia - czyli lekcja rysunku abstrakcyjnego
Podrecznik - nie bojcie sie, na drugiej stronie jest tlumaczenie nowych slowek po ang ;)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

ioj to nie wygląda zbyt różowo... ^^'

Anonimowy pisze...

dobra dobra, nas nie oszukasz:P ze niby sie uczysz...:P

powiedzmy, ze Ci wierze:)

uwaga uwaga- blowersdaughter.blog.com is back, a tam czekaja na Ciebie zdjęcia:*

Anonimowy pisze...

Fundacja HOBBIT vel HABIT jest wszedzie.