niedziela, listopada 05, 2006

mroczne kulinaria

W czwartek pisalismy duuzy test z chinskiego a na podstawie wynikow bedziemy rozdzieleni do grup pod wzgledem zaawansowania-trzymac kciuki za dobry wynik!

Sobota - rutynowe pranko,prasowanko i sprzatanie....zobaczcie co odkrylam na szafie. Mamo, teraz zastanow sie czy Berenika ma balagan w pokoju!








Kolo poludnia ruszylam z siostra na shopping. Uwielbiam z nia wychodzic bo zawsze sie smieje jak mowi ze sie odchudza poczym kupuje jakies przekaski "bo koniecznie musisz sprobowac" ja jem gryza a ona calosc ;]
Przechodzilysmy przez market jakich wiele,ale pierwszy raz widzialam taki sposob pieczenia cisteczek :



Wieczorem Snake Market! Specyfike tego targu stanowia speluny[no bo nie restauracje] w ktorych serwowane sa potrawy z wezy, zolwi i sea food. Obiowiazywal kategoryczny zakaz robienia zdjec wiec oszczedze wam krwawych widokow [Pila 3 wkrotce w kinach]

Kupilam zupe z weza. Powiem wam ze mieska bylo malo ale smaczne-cos pomiedzy wolowina i kurczakiem a zupa a'la tlusty rosol wiec dalo sie zjesc. Wszystko bylo by ok gdyby nie to ze na nszych oczach zabijano kolejnego weza...

zdjecie robione z ukrycia. Pan wlasnie powiesil weza na szubienicy. W okreslonym miejscu przecina tetnice i wylewa krew do kubeczka. Tak samo zrobi w celu wyjecia zolci. mmm-prawda ?

to krew, zolc i jad czyli cos z czego sprobowaniem jakos sie nie spiesze...

---------------------------------------------------

zabojcza dawka tutejszej kultury jak na jeden dzien!

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

zdecydowanie horror... pila 3 przy tym to maly pikus....
zupa z węża- tak (w końcu to takie mięsko)
krew- niekoniecznie

a nam matura sie zbliza

Magdalena M.M.M. pisze...

krew z weza. blee.

(matura?! to bzdura..)

Anonimowy pisze...

To ja jednak pozostane przy schabowym i pierogach. Mow sobie co chcesz, ale polska kuchnia jest debesciak:)
Chociaz w sumie zupy z weza bym sprobowal. Nawet przed krwia bym sie tak bardzo nie wzdrgal, przeciez kaszanka jest calkiem niezla.
matura to totalna bzdura - po jednej maturze i dwoch sesjach wiem juz ze mature moge zdawac co miesiac:]

Anonimowy pisze...

brzmi paskudnie ale jak sprobujesz to bedziesz najtwardsza z najtwardszych:) kocham Cie:*:*:*

Anonimowy pisze...

o maj gad. [hihihi ^^]

moja droga w ogóle mam dla Ciebie njusa!
znowu jem miesko i chyba je po prsotu kocham!!! więc jak wrocisz, pójdziemy koniecznie na jakiś wielki gyros czy cotam z mieska sie jeszcze jada ^^

i moze te zółcie i krwie tak na boczek,co? ;]

:*muaa